Listopad jest chyba jednym z bardziej ponurych miesięcy w roku. Po refleksyjnym Święcie Zmarłych pozostaje nam jedynie oczekiwanie na pierwszy śnieg i Mikołajki. A później już tylko „byle do Gwiazdki”. Pogoda za oknem nie nastraja teraz zbyt optymistycznie, co ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Wiele mówi się o depresji sezonowej (fachowo: „sezonowym zaburzeniu afektywnym”), na którą składa się cały szereg objawów typu: gorszy nastrój, ogólne osłabienie organizmu, senność, apatia czy brak energii i chęci do wykonywania codziennych zadań. Jak pomóc sobie lub swoim bliskim w momencie, gdy zauważymy tego typu objawy?

Domowe sposoby na słaby nastrój

Pamiętajmy o tym, że media bardzo często przerysowują jakieś zjawiska czy problemy – z różnych powodów. Dlatego nie dajmy się zwariować – jesienna depresja to nie koniec świata. Podobno w całej Europie około 10-15% populacji skarży się jesienią i zimą na wspomniane wyżej objawy. Głównie są to osoby pomiędzy 20 a 40 rokiem życia, o wiele częściej kobiety niż mężczyźni (dane opublikowane na portalu psychologia.edu.pl). Ważne jednak, by za bardzo nie rozmyślać nad swoimi smutkami, tylko starać się im zaradzić. Często nieocenioną pomoc uzyskamy od najbliższych osób – rodziny, czy przyjaciół. Nawet na pozór banalne porady, by wstać z łóżka i przestać się nad sobą rozczulać mogą zdziałać cuda: „Chodź na spacer. Zjedz kawałek szarlotki. Obejrzyj swój ulubiony serial. Sprawdź wyniki totolotka, może wygraliśmy? Pomóż dziecku napisać wypracowanie”. Czasami tego typu zwykłe, codzienne hasła skierowane w naszą stronę okażą się o wiele bardziej pomocne, niż siedzenie samemu w domu i szukanie w Internecie artykułów o depresji, albo czytanie ulotek leków na temat ewentualnych skutków ubocznych. Może się okazać, że sami sobie bardziej szkodzimy, niż brak słońca za oknem. Jak natomiast dowodzą badania z psychologii pozytywnej, jednym z głównych czynników naszego dobrostanu są relacje z innymi. Warto zatem zadbać o przyjaźnie, te bliższe i te dalsze. Kto wie? Być może spontaniczna kawa z dawno nie widzianą przyjaciółką sprawi, że znowu zachce się nam rano wstawać z uśmiechem na ustach? Mimo, że za oknem deszcz i wszystkie odcienie szarości?

Porady fachowców

Na jesienną depresję wpływ ma wiele czynników. Jednak największą rolę odgrywa tu niewątpliwie niedobór światła słonecznego. Dlatego jednym ze specjalistycznych sposobów radzenia sobie z tym problemem jest fototerapia, polegająca na naświetlaniu specjalnymi fluorescencyjnymi lampami. Kilka takich sesji z wykorzystaniem sztucznego światła ma ponoć duży wpływ na gospodarkę hormonalną, pracę neuroprzekaźników, a co za tym idzie nasze samopoczucie i poziom energii. Ogromne znaczenie ma tutaj także odpowiednio zbilansowana dieta oraz dopasowany do nas wysiłek fizyczny. To bardzo ważne, żeby bowiem nie zmuszać się do joggingu, czy siłowni, jeśli czujemy złość już na samą myśl o założeniu butów do biegania. Sport powinien sprawiać nam frajdę i przyjemność. Dlatego jeśli wolimy jogę, jesteśmy fanami tańca albo sportów walki – posłuchajmy swoich naturalnych preferencji.

Oczywiście nie każde obniżenie nastroju w listopadzie będzie się wiązało z jesienną depresją. Często ponura pogoda tylko nasila nasze zmartwienia i kłopoty, z którymi zmagamy się już od dłuższego czasu. Wówczas sama fototerapia, dieta czy kultywowanie relacji nie wystarczą i może się okazać, że bez pomocy psychologa czy terapeuty ani rusz. Warto pokusić się o szczerość ze samym sobą. Czy odczuwam smutek i rozdrażnienie bez wyraźnego powodu, czy może warto byłoby rozwiązać jakiś konflikt, który trapi mnie od miesięcy i wpływa na odczuwanie szczęścia?