Od kilku miesięcy znów zrobiło się głośno wokół słynnych pokemonów. A to za sprawą nowej gry na system Android, w której chodząc po mieście zbieramy te małe stworki. Aplikacja działa na zasadzie GPS-u, pokazując nam trasę, którą się poruszamy i miejsca, w których możemy znaleźć poszczególne pokemony.

Idąc przez Leżajsk, w miejscu gdzie usytuowano pomnik pamięci 28 ofiar Pacyfikacji Leżajska z 28 maja 1943 r., można codziennie spotkać sporą grupę nie tylko dzieci i młodzieży, ale również i dorosłych. Okazało się, że osoby te wcale nie są zainteresowane lokalną historią tego miejsca ani oddaniem hołdu osobom tam poległym, lecz przybyły tu, by złapać jednego z pokemonów. Postanowiłem dokładniej przyjrzeć się tej sytuacji i bardziej poznać grę.

Instalując grę i włączając GPS-a pokazuje się nam trasa. Poruszając się nią możemy znaleźć miejsca, które nazwane zostały PokeStops-ami- są to miejsca wyróżniające się w danej miejscowości. W miejscach tych możemy zbierać pokemony oraz inne bonusy a niektóre z nich oznaczone są jako areny walk, gdzie odbywać się mogą pojedynki danych pokemonów, sterowane rękoma graczy. W grze chodzi o zdobycie wszystkich pokemonów.

Gra ta cieszy się tak dużą popularnością na całym świecie, że już na przykład w USA jedna z osób zebrała wszystkie postacie w przeciągu trzech tygodni. Sam nie mam nic przeciwko takim grom, jednak miejsca, w których umieszczone są postacie, mogłyby być lepiej dobrane, gdyż umieszczanie je w miejscach historycznych- jak na przykład w Leżajsku przy wspomnianym wcześniej pomniku, czy przy cmentarzu żydowskim lub pomniku króla Jagiełły, są według mnie nie na miejscu- zwłaszcza, że gra ta nie wnosi żadnych walorów edukacyjnych czy informacyjnych o danych miejscach.