Podjęte przez leżajskich policjantów działania uratowały życie 70-letniej mieszkance naszego miasta. Ze względu na stan zdrowia sama nie była w stanie wezwać pomocy. Kobieta trafiła do szpitala.

Wczoraj, około godziny 9, dyżurny jednostki otrzymał zgłoszenie od mieszkanki powiatu leżajskiego, która poinformowała, że od dwóch dni nie ma kontaktu ze swoją znajomą.

Na miejsce skierował patrol policji, który w ciągu kilku minut dotarł pod wskazany adres. Furtka na teren posesji był zamknięta, funkcjonariusze przeskoczyli przez ogrodzenie. Dom również był zamknięty, a w zamku drzwi wejściowych znajdował się klucz. Policjanci zaczęli pukać do drzwi, usłyszeli odgłosy, które świadczyły o czyjejś obecności w mieszkaniu. Wspólnie z  funkcjonariuszy straży pożarnej z Leżajska, weszli do środka. W korytarzu, na podłodze znaleźli wycieńczoną kobietę, z którą nie mogli nawiązać kontaktu. Przed przyjazdem karetki pogotowia ratunkowego udzielili jej pomocy przedmedycznej. Kobieta trafiła do szpitala.

Ze wstępnych ustaleń lekarza wynikało, że doznała ona udaru. Dodał, że szybkie i zdecydowane działanie policjantów zapobiegło ciężkiemu uszczerbkowi na zdrowiu lub nawet śmierci kobiety.

ź: KPP Leżajsk