Wiemy co dalej z macewami z Leżajskiego rynku

W ubiegłym tygodniu wydobyto spod asfaltu, zinwentaryzowano i zabezpieczono kolejne (prawdopodobnie już ostatnie) macewy w obrębie leżajskiego rynku. Znajdowały się one (podobnie jak poprzednie) w tej samej, dolnej części południowo – wschodniej pierzei, pod asfaltem przebiegającej tu drogi – jeszcze bliżej zwartej zabudowy rynku.

Znalezione artefakty są własnością skarbu państwa i od jego przedstawiciela, którym jest Podkarpacki Konserwator Zabytków będzie zależało, gdzie znajdą one swe docelowe i ostateczne miejsce.

W poście sprzed tygodnia pisaliśmy o tym, że wzdłuż południowo – wschodniej pierzei rynku odkryta została historyczna nawierzchni ulicy, zbudowana z ułożonej w jodełkę cegły ceramicznej.

Podobny, a wręcz identyczny bruk został znaleziony również wzdłuż pierzei południowo – zachodniej.

Pierwotnie podejrzewano, iż powstał on prawdopodobnie w XIX lub na przełomie XIX i XX wieku, podczas zaboru austriackiego. Dziś już wiemy, że powyższe utwardzenie ulicy nie zostało wykonane w czasie zaboru austriackiego – jest ono zdecydowanie późniejsze.

Przeprowadzili je Niemcy późną jesienią 1939 roku – przełom października i listopada. Wykorzystali do tego celu materiał (cegłę) z rozbiórki: dwóch domów znajdujących się w południowo – zachodniej pierzei (obecnie Jedynak – dom handlowy PSS Społem) i dwóch budynków leżących przy dawnej ulicy Bożnic, spalonych 15 września 1939 roku.

ź: Ireneusz Stefański FB