Czar Azalii

    260
    1

    Gdy byłam małą dziewczynką, Dziadziuś opowiadał mi różne historie rodzinne, baśnie, legendy na temat miejscowości, z której pochodzę. Dzisiaj już jako dorosła kobieta gonię za poznawaniem innego świata. Świata, w którym odnalazłam swoją drugą połówkę.

    Dlatego Leżajsk jest dla mnie drugim, bardzo ważnym miejscem, moim sacrum. To tu szukam nowej historii. Segregowanie zdjęć z wesela przypomniało mi, jak ważne jest kontynuowanie spadku po przodkach. Tęsknota za byciem małą dziewczynką, czeszącą Dziadziowi włoski, słuchającą jego pięknych, choć wówczas niezrozumiałych tworów wyobraźni, zmobilizowała mnie do kontynuowania opowieści.

    Wśród zdjęć, w ogromnym pudełku, natknęłam się na „Baśń o pięknej Azalii”. Ten piękny krzew, rosnący na piaskowej wydmie w rezerwacie Kołacznia na terenie gminy Nowa Sarzyna, jest – jak podają legendy – nie czym innym, jak tatarskim kurhanem. Miejscowi ludzie niegdyś traktowali go jako zioło do odpędzania czarów i leczenia nieszczęśliwie zakochanych.

    Ciekawość skłoniła mnie do odszukania informacji na temat początków azalii w naukowym świecie. Kwiat ten pochodzi z epoki pliocenu, a nasi archeologowie odnaleźli go podczas wykopalisk w 1953r. w okolicy Czorsztyna. Naukowe podejście do tematu czy legendy leżajskie nie są tym samym co baśnie.

    Jedna z nich opowiada o biednym drwalu, któremu pomocnik Lucyfera próbował ukraść chleb. Osobnik ten został potraktowany grubym pniem przez drwala i oddany do przygotowania z niego potrawy. Podczas przygotowywania diabła, żona drwala – Ewa – usłyszała wiele obietnic. Jednak serce jej zmiękło i wypuściła diabła, gdy zaczął przemawiać wierszem: „Gołąbeczko, cudna, boża/ Jesteś piękna jak przestworza/ Gibka jesteś niby trzcina/ I kobieco się wyginasz”.

    Następnego dnia historia się powtórzyła, tylko tym razem za próbę kradzieży drwal przywiązał go do drzewa w lesie, by oduczyć złych rzeczy. Kolejnego dnia, widząc ledwie zipiącego diabła, żal mu się zrobiło. Poluzował więzy i rzekł: „Daj mi dla mojej Ewy najpiękniejszy kwiat na świecie o przecudnej urodzie, to ja ci dam wolność”. Nieopodal
    na polanie rosły krzewy azalii. By odzyskać wolność, diabeł obdarował drwala cudnymi kwiatami. Drwal, ujrzawszy kwiaty, zauroczył się w nich i od tamtej pory mówił tylko: „Azalii, Azalii, Azalii…”, a pomocnik Lucyfera, bojąc się kolejnej niewoli, do tej pory ucieka…

    ź: ANNA KIELAR

    logolezajsk_male

    Poprzedni artykułWychodzenie z nałogu wymaga wyrzeczeń
    Następny artykułCzyste miasta – nasza wspólna sprawa

    Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.