Pościg za samochodem, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej w Nowej Sarzynie.

Sceny jak z filmu gangsterskiego rozegrały się na pograniczu powiatów leżajskiego i niżańskiego. Kierowca Audi A4, na widok policjantów dodał gazu i odjechał w kierunku Rudnika nad Sanem. Tam porzucił auto i zbiegł do lasu. Patrolom policyjnym, w poszukiwaniach zbiega, pomógł przewodnik z psem tropiącym i szybko zatrzymano 31-letniego mężczyznę, który przyznał się do kierowania Audi.

Okazało się, że mężczyzna, mieszkaniec naszego województwa poszukiwany był listem gończym. Ponadto samochód którym się poruszał został kilkanaście dni wcześniej skradziony. Również tablice rejestracyjne samochodu, pochodziły z kradzieży. Na fotelu kierowcy znaleziono woreczki. Jeden z zawartością białego proszku, a drugi z brunatno-zielonym suszem. Po wstępnej analizie okazało się, że są to substancje zakazane.

ź: Radio Rzeszów