Zajęci obowiązkami zawodowymi rodzice, niekiedy nie mają wystarczająco czasu na rozmowę czy zabawę z dzieckiem. Pozornym rozwiązaniem jest komputer bądź telewizor. Problem w tym, że spędzanie przez dziecko wielu godzin przed ekranem czy monitorem może prowadzić do zaburzeń mowy.

Zawsze zdarzały się przypadki dzieci z wadami wymowy, jednak w ostatnich latach problem wyraźnie się nasilił. Przyczyną jest wirtualny świat komputera, w którym nie ma możliwości dialogu. Szczególnie narażone jest na to dziecko, u którego dopiero kształtuje się mowa, a do jej prawidłowego rozwoju jest potrzebny kontakt z drugim człowiekiem. Gdy tego brakuje, logopedzi mają ręce pełne roboty.

W Leżajsku działa Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna, która pomaga dzieciom korygować m.in. wady wymowy. – Rocznie udzielam pomocy około siedemdziesięciu dzieciom, a w kolejce czeka się nieraz i pół roku – mówi Beata Wylaź, logopeda z leżajskiej poradni. Na pełnym etacie pracuje u nas dwóch specjalistów, a dodatkowo dwa razy w tygodniu pomaga jeszcze jeden pracownik- dodaje.

Zjawisko przybiera na sile, dlatego logopedzi coraz częściej przyjmowani są do szkół. Prowadzą tam badania przesiewowe. Pocieszające jest to, że wiele wad da się szybko skorygować.

Również rodzice są coraz bardziej świadomi problemu. Coraz częściej zdają sobie sprawę, że zaniedbania mogą poważnie rzutować na dorosłe życie dziecka.

– W przedszkolu w Woli Zarzyckiej (gm. Nowa Sarzyna) mamy dzieci wymagające takiej pomocy i każde z nich jest nią objęte – przyznaje jedna z opiekunek.  Rodzice chwalą takie działania. – Dzięki wizytom u logopedy mój synek coraz lepiej integruje się z grupą, a wada wymowy zanika- wyjaśnia pani Ania, mama siedmioletniego Tomka.

Stara i sprawdzona zasada mówi, że lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego warto poświęcić własnym dzieciom więcej czasu, a wirtualny świat zastąpić rozmową i zabawą tradycyjnymi zabawkami.

ź: Głos Leżajska