Coraz ciemniejsze ulice i niedoświetlone place w Powiecie Leżajskim to pomysł samorządów na czasy kryzysu i oszczędności. To nie tylko problem naszego miasta ale również tych największych w Polsce. Coraz częściej samorządy nie stać na opłacenie rachunków za prąd.

Co prawda w Leżajsku latarnie nie gasną przed północą na głównych drogach tak jak w innych miejscowościach ościennych, jednak od dłuższego czasu świeci się już tylko co druga lampa na poboczu.

Jak się okazało, wielu mieszkańców zauważyło, iż pod osłona mroku coraz bardziej boją się wychodzić na zewnątrz. Jednak to nie wszystko. Okazało się, iż wygaszone latarnie są niebezpieczne zarówno dla kierowców, jak i stwarzają niebezpieczeństwo dla pieszych, w szczególności nocą podczas deszczu.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że nad przejściami dla pieszych powinny stać lampy tak, aby były one dobrze widoczne i oznakowane po zmierzchu. Przechodząc przez miasto można zauważyć wiele takich przejść, gdzie kierujący musi zachować szczególną ostrożność, gdyż osoba przechodząca w nocy przez pasy jest w ogóle nie widoczna.

Wszystko wskazuje na to, iż w najbliższym czasie nic się nie zmieni. Jak zapowiedziało Ministerstwo Finansów, jeżeli za oświetlenie dróg krajowych będzie miała płacić GDDKiA, to obetnie gminom subwencje.
Wychodząc po zmierzchu na ulice pamiętajmy więc o założeniu specjalnych odblasków, dzięki którym poprawimy swoją widoczność i zapewnimy większe bezpieczeństwo.